Plantacja klątw i uroków

Zasadnicze pytanie, które musimy sobie postawić, jeśli chcemy przeżyć życie sensownie i głęboko dotyczy fundamentu. Na jakich kamieniach buduję moje życie? Na skale czy piasku?

Szczęście i miłość wiąże się z bolesnymi i trudnymi doświadczeniami. Potrzeba dopiero silnych wstrząsów, upadków, zagrożeń, cierpienia, by człowiek zmienił myślenie i życie.  To parażka doznana w obecnej sytuacji powinna otworzyć Tobie oczy, co było nie tak.  Dlaczego?

Brak pewności siebie, brak sił do ciężkiego wysiłku związanego z nakładem pracy, jaki trzeba włożyć w solidną i regularną analizę. Czasem nawet brak pomysłu, jak ją prowadzić. Do tego dochodzi syndrom wypalenia oraz brak wiary, że jesteśmy w stanie osiągnąć coś więcej. To są rzeczy, które dotykają nas wszystkich.

Kryzysy (życiowe, zawodowe, w związku, w pełnieniu określonej roli np. matki, szefowej, przełożonego) były, są i będą. Nie bójmy się ich. Kryzysy można przetrwać i to nierzadko w dobrym stylu i z zadowalającym skutkiem. Kłopot pojawia się wtedy gdy mamy do czynienia już nie z kryzysem, a z wypaleniem. Możemy wypalić się w pracy, możemy wypalić się w miłości. Granica między kryzysem a wypaleniem związku jest płynna.

Nie łatwo jest powiedzieć sobie, że uczucie, na które liczyłaś, nie ma szans zaistnieć lub już się wypaliło. Świadomość, że z twojej strony to prawdziwa miłość, a wybranek tego nie odwzajemnia, może podcinać skrzydła. Pewnie mało która z nas poddała się bez walki, wierząc, że jeszcze nie wszystko stracone, a ten „jedyny” potrzebuje odrobiny czasu i nowego spojrzenia na ciebie i na to, co chciałbyś mu zaoferować.

Sama siebie raczej nie zdradzisz i nie oszukasz, więc bądź dla siebie dobra.

Przez  obojętność i dystans, nawet największe uczucie wypala … Ale wypalającą się miłość można wskrzesić, nawet jeśli wydaje się to niemożliwe. Nie musisz cierpieć i popadać w jeszcze większy ból – jeśli zechcesz  możemy wspólnie poszukać drogi, która pozwoli Ci odzyskać uczucia lub na nowo rozpalić Twoją namiętność.